Roku Pańskiego 2026, dnia jedenastego miesiąca czerwca, wielce zacna Szkoła Pospolita Numer Czterdziesty Szósty w Grodzie Bytomskim, która pod opieką i patronatem Bractwa Kurkowego Grodu Bytomskiego pozostaje, uczyniła dzień otwarty ku pożytkowi dziatwy i rodziców, aby młode latorośle do nauki i cnót szkolnych zachęcić.
Na tę okoliczność Bractwo nasze przybyło licznie i sprawiło zawody strzeleckie o Puchar Dyrektora Szkoły. Młodzieńcy i panienki, którzy dwanaście wiosen już ukończyli, mogli próbować swego oka bystrego i ręki pewnej przy strzelaniu z rusznic pneumatycznych. Nie jeden tam śrut świszczał tak chyżo, iż wróble na pobliskich dachach radziły się między sobą, czy wojna jaka nie nadeszła.
Nad porządkiem i bezpieczeństwem czuwali zacni bracia Jacek Trembaczowski, Paweł Galwas, Artur Koleba oraz Jerzy Lech. Punkta zaś pilnie rachowały siostry Teresa Galwas i Alicja Lech, tak skrzętnie, iż nawet karczmarz liczący kufle piwa po odpuście nie dorównałby ich biegłości.
Między zgromadzonymi obecny był także sam Hetman Bractwa, Mirosław Strachota-Gorzycki, który podziękował wszystkim braciom i siostrom za trud, gorliwość oraz piękne świadectwo brackiej jedności. Rzekł też pono, iż lepiej celować do tarczy niż do sąsiadowej gęsi, bo z tarczą mniej kłopotów, a i właściciel mniej krzyczy.
Nie zapomnieliśmy także o wsparciu dla szkolnej społeczności. Bractwo przekazało komplet gier planszowych wartości przeszło siedmiuset i pięćdziesięciu złotych, które służyć będą jako nagrody dla uczniów pilnych i uczonych. Niechże tedy młodzież więcej czasu nad księgami i planszami spędza, a mniej nad czarami zwanymi telefonami, które nieraz większe zamieszanie czynią niż trzy przekupki na targu po jednym dzbanie miodu.
Dzień cały upłynął w atmosferze radości, śmiechu i zacnej zabawy. A jeśli który z młodzieńców lub panien trafił w sam środek tarczy, to serce jego rosło bardziej niż drożdżowe ciasto gospodyni przed świętem. Tak oto Bractwo Kurkowe Grodu Bytomskiego po raz kolejny dowiodło, iż służy nie tylko tradycji strzeleckiej, ale i wychowaniu młodego pokolenia ku chwale miasta i Rzeczypospolitej.
