
Roku Pańskiego dwa tysiące dwudziestego czwartego, dnia dziewiątego listopada, po pięciu latach milczenia strzelnica Bractwa Kurkowego Grodu Bytomskiego zasię rozbrzmiała hukiem muszkietów, śmiechem mieszczan i okrzykami uciechy. Albowiem powróciło Strzelanie Obywatelskie, które ku radości wszelkiego ludu złączono z obchodem siedemset siedemdziesiątej rocznicy naszego zacnego grodu.
Przed rozpoczęciem niejeden brat drapał się po głowie, rozważając, czy ludzie licznie przybędą. Lecz ledwie słońce wzniosło się wyżej, a już ponad trzydzieści dusz stanęło przy stanowiskach, gotowych zmierzyć się z tarczą. Jedni trzymali broń niczym doświadczeni wojowie, drudzy zaś tak ostrożnie, jak młodzieniec dłoń swojej wybranki podczas pierwszego spaceru. Na szczęście przy każdym stanowisku czuwali nasi bracia, ucząc postawy, celowania i tego, aby lufa patrzyła tam, gdzie trzeba, a nie tam, gdzie przypadkiem przechodzi teściowa.
Swoją obecnością zaszczycili wydarzenie Zastępca Prezydenta Adam Fras oraz radny Dawid Dąbrowski, którzy z uznaniem spoglądali na zapał uczestników. Wielce cieszyło serca, iż dawna sztuka strzelecka nadal budzi ciekawość i jednoczy mieszkańców w zgodzie oraz dobrej zabawie.
Najcelniejsze oko posiadał tego dnia Zbigniew Borkowiec z Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Jak widać, lata dodają nie tylko mądrości, ale i pewności dłoni. Młodsi mogą tedy z pokorą uczyć się od starszych, bo siwizna na skroniach bywa nieraz lepszym celownikiem niż sokoli wzrok.
Niespodzianie na strzelnicę zawitali także wysłannicy telewizji, którzy całe wydarzenie utrwalili, aby jeszcze tego samego wieczoru pokazać je szerokiemu światu. Powiadają niektórzy, iż od owej chwili kilku braci częściej niż do lustra zaglądało do wieczornych wiadomości, wypatrując, czy ich wąsy godnie prezentowały się przed czarodziejskim oknem zwanym telewizją.
A gdy mieszczanie próbowali swych sił przy tarczach, niezawodny Gospodarz Paweł Galwas nie próżnował i wyprawił dla braci turniej o Nagrodę Gospodarza Roku Pańskiego dwa tysiące dwudziestego czwartego. Jakby zgodnie z wolą samego świętego Sebastiana, zwyciężył niezawodny Brat Jacek Trembaczowski, którego celność zdaje się być tak pewna, iż gdyby rzucił okiem na grzyba w lesie, ten sam wskoczyłby do koszyka. Najlepsza trójka otrzymała zacne scyzoryki na grzyby, aby jesienią łatwiej odróżniać borowiki od muchomorów i aby żaden brat nie musiał potem tłumaczyć małżonce, czemu wrócił z lasu jedynie z komarami.
Niechaj więc Strzelanie Obywatelskie na nowo wpisze się w dzieje naszego Bractwa i miasta, albowiem tam, gdzie rozbrzmiewa śmiech, brzmi huk wystrzałów i spotykają się ludzie dobrej woli, tam żywa pozostaje tradycja, której nie zdoła pokonać ani czas, ani przeciwności.

Materiał filmowy wyemitowany dnia 2024.11.09
w wiadomościach regionalnych TVP3 Katowice.
wyniki i rozrachunek strzelania obywatelskiego ❯❯❯
wyniki i rozrachunek brackich ćwiczeń strzeleckich ❯❯❯


