Bractwo Kurkowe Grodu Bytomskiego
Wydarzenia Brackie AD 2026
Jak w Wejherowie króla kurkowego szukano, a chwałę Bytomiowi przywieziono
2026.05.08

Dnia dziewiątego maja Roku Pańskiego 2026 w grodzie Wejherowie zebrała się zacna brać kurkowa na XVII Kongres Zjednoczenia Kurkowych Bractw Strzeleckich Korony Polskiej. Było to zgromadzenie wielkiej wagi, gdzie nie tylko o strzelaniu i powinnościach radzono, ale i o chwale dawnych tradycyj, które od pokoleń na Pomorzu pielęgnuje Kurkowe Bractwo Strzeleckie Wejherowskie.

Nasza tryumfatorka Teresa z małżonkiem Pawłem (po jej lewej)

Z różnych stron Rzeczypospolitej przybywali bracia i siostry kurkowe, jedni konno, drudzy powozami, a wszyscy z minami tak dumnymi, jakby im sam król złote ostrogi przypinał. Były obrady poważne, spotkania delegatów, przemarsze sztandarów, nabożeństwo święte oraz biesiady, przy których niejeden starosta spoglądał łaskawszym okiem na dzbany niźli na księgi statutowe. Nie brakło też śmiechów i zalotnych spojrzeń, bo wiadomo przecie, iż gdzie zacna kompania, tam i oczęta figlarnie błyszczą, a serca rwą się ku rozmaitym uciechom.

Bractwo Kurkowe Grodu Bytomskiego reprezentowali siostra kurkowa Monika Waligóra-Wylężek oraz Mirosław Strachota-Gorzycki, godnie niosąc honor swego grodu. A gdy przyszło do wyboru nowych władz Zjednoczenia, obrano na prezesa Janarego Batkiewicza, zaś godność wiceprezesa przypadła Romanowi Pająkowi z Pszczyny.

Nie samymi jednak mowami człek żyje. Na strzelnicy rozgorzała rywalizacja, a huk strzałów niósł się po okolicy niczym echo rycerskich czasów. Tam właśnie wielką sławę zdobyli przedstawiciele Bractwa Kurkowego Grodu Bytomskiego, Teresa i Paweł Galwas. Siostra Teresa strzelała tak celnie, iż niejeden brat mawiał półgębkiem, że jej oko bystrejsze niźli spojrzenie karczmarki na sakiewkę bogatego kupca. W strzelaniu do Tarczy Prezesa Zjednoczenia zdobyła miejsce pierwsze, ku powszechnemu zachwytowi.

Jej małżonek Paweł również nie próżnował i w strzelaniu do tarczy charytatywnej wywalczył miejsce trzecie. A że małżonkowie zgodnie triumfowali, żartowano przy stołach, iż tak dobrze trafiają do tarcz, bo od lat celują sobie wzajemnie prosto w serca, a może i nie tylko w serca, gdy wieczorem zgasną świece, a komnaty opustoszeją.

Niektórym braciom po trunkach samotność doskwierała

Tak tedy chwała i sława przypadła bytomskiej braci. Niechaj ich celne oko, pewna ręka i radosny duch będą przykładem dla wszystkich strzelców. Winszujemy serdecznie i życzymy dalszych sukcesów, by kule zawsze trafiały tam, gdzie trzeba, a szczęście nigdy nie schodziło z ich progu.

Od Skryby:


Wydarzenia Brackie AD 2026
❮ ❯