Bractwo Kurkowe Grodu Bytomskiego
Wydarzenia Brackie AD 2025

Chwała Odrodzonej Ojczyzny w Dniu Pamięci Narodu
2025.11.11

Ano tedy powiem Wam, jako w kronikach najstarszych zapisano by, iż dnia jedenastego listopada Roku Pańskiego dwa tysiące dwudziestego piątego Rzeczpospolita cała w zadumie i uniesieniu wspominała sto siódmą rocznicę odzyskania swej wolności, tej świętej perły wyrwanej z kajdan niewoli, które przez sto dwadzieścia i trzy lata żelazną dłonią mocarstw europejskich były na nią zaciśnięte. I oto znów chwała uniosła się nad ziemiami Lechitów, a lud wszelaki sercem pełnym wdzięczności wspomniał dni, gdy Polska z popiołów powstała jako orzeł skrzydlasty, którego żaden najeźdźca ujarzmić nie zdołał.

Tak było na doniosłych uroczystościach

Tegoż dnia bracka nasza reprezentacja, jako wierna córka Ojczyzny, stanęła w szeregu w obchodach owego święta zacnego. Najpierw w świątyni świętego Jacka odprawiona została msza za kraj umiłowany, za ziemię przodków naszych, za krainę, której losy pisano krwią, odwagą i niezłomnością. W ciszy modlitwy brzmiały głosy pokoleń minionych, jakoby zza zasłony dziejów wołających o jedność, pamięć i miłość do tej ziemi, którą Bóg nam zadał.

Po nabożeństwie ruszył orszak dostojny przez ulice Bytomia. Chorągwie łopotały na wietrze, jakby same pragnęły opowiedzieć historię wolności, a stopa ludu polskiego brzmiała rytmem serc złączonych w uniesieniu. Orszak ów dotarł pod Pomnik Wyzwolenia, gdzie złożono kwiaty na cześć tych, co wolność naszą krwią swą opłacili. Tych, których już między nami nie ma, a którzy w chwale stoją u wrót wieczności, strzegąc ducha naszej ziemi. Cześć ich pamięci, albowiem pamięć o nich jest jak światło, które nigdy nie gaśnie, gdyż płonie w sercach żywych jak gorejący znicz, co wiekuista nadzieję niesie.

Tak było na doniosłych uroczystościach

Nie zabrakło też, jak zawsze, drobnego poczęstunku, coby strzelec nie był suchy jak proch, ani wręczania nagród, które cieszą duszę, ego i dają powód, by jeszcze długo po zawodach opowiadać, kto komu i gdzie trafił. I tak, z uśmiechem, mrugnięciem oka i rubasznym śmiechem, zamknęliśmy sezon, gotowi wrócić silniejsi, weselsi i, miejmy nadzieję, jeszcze bardziej celni, bo w naszym bractwie strzela się nie tylko z broni, ale i z dowcipu.

I powiem jeszcze, iż w tym dniu, co tak dostojny był i pełen chwały, zdało się, że sama Ojczyzna unosi się nad ludem jako matka ukochana, wyciągająca ramiona ku synom i córkom swoim, prosząc jeno o jedno: aby miłość do niej trwała po wsze czasy. Bo narodowi, który pamięta, nigdy nie zgaśnie przyszłość, a wolność jego będzie twardsza niźli skała i jaśniejsza niźli zorza nad Wisłą.

Od Skryby:


Wydarzenia Brackie AD 2025
❮ ❯